W poszukiwaniu scenerii

Mając niejako w swoim zamyśle do fotografii zaplanowane ciekawe plenery, czasem można się nimi znudzić. Wtedy nie pozostaje nic innego, niż poszukanie zupełnie nowych miejsc na ekscytujące zdjęcia. Wybór może być naprawdę trudny, a znalezienie ciekawej scenerii, dość trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o znalezienie sobie dopasowanego miejsca do potrzeb własnej sesji zdjęciowej. Istotnymi elementami mogą być zarówno kwestie świateł, jak też samego obiektu stanowiącego tło. Dobre zdjęcia zależą w dużej mierze od fotografa, a nie od tego, co jest aktualnie uwiecznianie na zdjęciach. Osoby, czyli modeli biorących udział w sesji portretowej, można ciekawie ująć zarówno w plenerze, czyli na przykład na łące pełniej kwiatów, ale także na tle mostu oświetlonego wieczorem w Budapeszcie. Podobnie na statku pływającym po rzece Dunaj, w tle mając migoczące światełka wielkiego miasta, można uzyskać ciekawy efekt na fotografii.

 budapest-655216_1280

Przemierzając ulice Węgier

Można napotkać wiele cech wspólnych z naszym krajem, dlatego też przed laty panowało przekonanie, a nawet powiedzenie że”Polak i Węgier, to dwa bratanki”. Miało to zresztą swoje uzasadnienie historyczne, bo córka jednego z naszych królów wyszła za mąż za Węgra, a potem ich syn rządził zarówno Polską, jak też i Węgrami, a nazywany był Ludwikiem Węgierskim. Do dnia dzisiejszego, panuje tam podobna do naszej tradycja, dotycząca na przykład świąt. Wynika, to ze wspólnych wpływów kultury Europy, na oba te kraje. Jednak, Ci którzy byli na Węgrzech w czasie Bożego Narodzenia, bywają zawiedzeni brakiem przepychu, który panuje w naszym kraju. To z kolei nie wynika z bogactwa mieszkańców, ale bardziej z tradycji, którą można określić innym ciekawym powiedzeniem:”zastaw się, a pokaż się” lub jak twierdzą niektórzy:”zastaw się, a postaw się”. Wybierając wycieczka do Budapesztu z Warszawy można być prawie pewnym swojego zadowolenia z tej decyzji. Miasto jest spore, a miejsca w nim ciekawe i stanowiące pomniki dawnych kultur, także pozostałości po wpływach Cesarstwa Rzymskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?